Maria Nawrot

Nowe kierunki lotów z Wrocławia

Rozbudowa bazy, cztery nowe trasy z Wrocławia i dodatkowe loty w rozkładzie na wiosnę-lato 2018 ogłosili dzisiaj przedstawiciele linii Wizz Air. Polecimy do Porto, Kutaisi, Bazylei (Miluza) i Göteborgu. To będzie rekordowo bogata siatka tego przewoźnika z wrocławskiego lotniska.  Linie Wizz Air ogłosiły cztery nowe kierunki w rozkładzie lotów na wiosnę-lato 2018 roku. Od końca marca z Wrocławia polecimy do Porto w Portugalii (dwa razy w tygodniu), Kutaisi w Gruzji (dwa razy w tygodniu), Bazylei Miluza w Szwajcarii (trzy razy w tygodniu) i Göteborgu w Szwecji (dwa razy w tygodniu). Zwiększy się w związku z tym liczba operacji – tygodniowo przybędzie  ich 16 (poza nowościami, dodatkowe rejsy dojdą na trasach do Londynu Luton, Eindhoven, Lwowa, Rejkiawiku). Wrocławska baza operacyjna powiększy się o drugi samolot Wizz Air. W Porcie Lotniczym Wrocław na stałe stacjonować będzie kolejny Airbus A320. – Linie Wizz Air to nasz bardzo ważny partner, który sukcesywnie rozwija swoją działalność we Wrocławiu. Przewoźnik dostrzega potencjał miasta i inwestuje w infrastrukturę. Rozwój bazy operacyjnej oznacza długofalową rozbudową siatki połączeń z naszego lotniska – mówi Dariusz Kuś, prezes Portu Lotniczego Wrocław. – Nowe kierunki znakomicie uzupełnią ofertę lotów z Wrocławia. Jestem przekonany, że okażą się hitem lata 2018 i powtórzą sukces ostatnich nowości przewoźnika – dodaje. Informacje o drugim samolocie w bazie i nowych połączeniach osobiście przedstawił na konferencji prasowej we Wrocławiu Johan Eidhagen, członek zarządu ds. marketingu w Wizz Air: – Umieszczenie drugiego samolotu na lotnisku we Wrocławiu podwoi liczbę członków naszego zespołu w tutejszej bazie oraz spowoduje rozwój naszej oferty niskokosztowych lotów o 60% na Dolnym Śląsku. Jesteśmy przekonani, że nasze cztery nowe trasy szybko zyskają popularność wśród klientów we Wrocławiu, a nasza rozbudowana oferta niskokosztowych podróży spowoduje zwiększenie ruchu turystycznego w regionie, pozytywnie wpływając na lokalną gospodarkę – powiedział. Bilety na nowe trasy od dziś przez najbliższe dwa tygodnie będą dostępne wyłącznie dla członków WIZZ Discount Club, a od 21 września 2017 roku trafią do regularnej sprzedaży. Bilety na sezon letni 2018 oraz na nowe połączenia można rezerwować już od 59 zł ** na stronie wizzair.com. W sierpniu linie Wizz Air ogłosiły, że 2 listopada uruchamiają połączenia do Agadiru (Maroko). Samoloty na tej trasie będą latały w każdy czwartek. Bilety są dostępne w sprzedaży na stronie internetowej przewoźnika. Od obecnego sezonu (lato 2017) podróżni latają z kolei do Lwowa i Reykjavíku. W sierpniu średnie wypełnienie samolotów na tych trasach wynosiło odpowiednio 88,3% i 88,7%. To bardzo dobre wyniki dla połączeń, które działają dopiero od kilku miesięcy. Wizz Air jest związany z wrocławskim lotniskiem od 2006 roku. Wtedy uruchomił swoje pierwsze połączenie do Dortmundu. Od tego czasu z jego usług we Wrocławiu skorzystało ponad 2,7 mln pasażerów. Cztery lata później przewoźnik otworzył we Wrocławiu swoją bazę operacyjną z samolotem Airbus A320. W 2016 roku świętował we Wrocławiu swojego 45-milionowego pasażera w Polsce. Obecnie Wizz Air lata z Wrocławia w 10 kierunkach. Najwięcej przelotów oferuje do Wielkiej Brytanii (Londyn Luton, Doncaster Sheffield i Birmingham). Przewoźnik proponuje również dwa skandynawskie połączenia (Oslo Torp i Sztokholm Skavsta) i dwa – niezwykle popularne – na Ukrainę (wspomniany Lwów i Kijów). Siatkę uzupełniają wspomniany wcześniej Reykjavik, a także Dortmund i Eindhoven. Wraz z ogłoszonymi właśnie trasami w lecie 2018 zaproponuje pasażerom 15 kierunków. Rekordowo zapowiada się zimowy rozkład lotów (wchodzi w życie pod koniec października). Agadir w Maroko to jedna z wielu nowości w nadchodzącej siatce. Od końca października podróżni polecą z Wrocławia również do Palermo, Neapolu, Edynburga, Leeds Bradford, Oslo (Torp), Tel Awiwu, Brukseli (Charleroi) i Gdańska. Dodatkowo pojawi się wyczekiwane połączenie do Zurychu oraz zwiększy się liczba rejsów na trasie z Wrocławia do Frankfurtu nad Menem.

Nowe kierunki lotów z Wrocławia Dowiedz się więcej »

Wspieramy młodych siatkarzy

Warsztaty z udziałem gwiazd siatkówki, nowoczesne rozwiązania treningowe z wykorzystaniem specjalistycznego sprzętu, szkolenia trenerów oraz nabór uzdolnionej młodzieży do reprezentacji Dolnego Śląska. Dolnośląska Akademia Siatkówki to pierwszy w Polsce tak kompleksowy projekt wspierający szkolenie młodych siatkarzy. Samorząd Województwa przeznaczył na ten program 200 tys. zł. Wczoraj wicemarszałek Iwona Krawczyk, członkowie Zarządu Dolnośląskiego Związku Piłki Siatkowej zainaugurowali nowy projekt sportowy dofinansowywany z budżetu samorządu. Program realizowany przez Regionalny Związek Sportowy obejmuje szeroką grupę utalentowanych zawodników zrzeszonych w różnych dolnośląskich klubach siatkarskich. − Pilotażowy projekt Dolnośląska Akademia Siatkówki zadba o rozwój siatkarzy z naszego regionu. Obejmuje on realizację programu zajęć, konsultacji, treningów skierowanych do najbardziej utalentowanych zawodników i trenerów prowadzących szkolenie w piłce siatkowej na Dolnym Śląsku. Wierzę, że dzięki niemu nasza kadra wojewódzka wzbogaci się o nowe gwiazdy siatkówki – mówi wicemarszałek Iwona Krawczyk. Do działań w zakresie Dolnośląskiej Akademii Siatkówki należą: 1. Określenie ram współpracy z klubami i trenerami. 2. Organizacja specjalnych dni szkoleniowych z mistrzami sportu. 3. Organizacja szkoleń i warsztatów trenerskich. 4. Organizacja współzawodnictwa dla młodzieży o zasięgu krajowym i międzynarodowym. 5. Organizacja dodatkowych warsztatów dla zawodników klubów Dolnego Śląska. 6. Zabezpieczenie specjalistycznego sprzętu sportowego do szkolenia młodzieży. 7. Monitorowanie rozwoju młodzieży wybranych klubów województwa – pod patronatem Akademii Wychowania Fizycznego.

Wspieramy młodych siatkarzy Dowiedz się więcej »

Wrocław buduje Aleję Wielkiej Wyspy

W przyszłym tygodniu Wrocławskie Inwestycje ogłoszą postępowanie przetargowe na budowę Alei Wielkiej Wyspy i mostu Wschodniego. To najbardziej wyczekiwana i oprotestowana, a w tej chwili najważniejsza dla Wrocławia inwestycja drogowa. Inwestycja będzie realizowana z budżetu miasta, jej szacunkowy koszt wynosi 230 mln złotych. Ostateczną cenę poznamy jednak po wyłonieniu zwycięzcy przetargu. Postępowanie będzie prowadzone w trybie „zaprojektuj i wybuduj”. Otwarcie ofert powinno nastąpić na przełomie 2017 i 2018 r., a podpisanie kontraktu – wiosną 2018 r. Wykonawca będzie miał kilkanaście miesięcy na przygotowanie projektu. Nowy 3,5-kilometrowy odcinek jednojezdniowej drogi powinien zostać otwarty na początku 2021 r. – Największa trudność, czyli zdobycie decyzji środowiskowej już za nami. Jej uzyskanie zajęło nam 4,5 roku – powiedział na briefingu prasowym Zbigniew Komar, zastępca dyrektora Departamentu Infrastruktury i Gospodarki. Aleja Wielkiej Wyspy połączy ul. Krakowską z ul. Mickiewicza. To inwestycja szczególnie ważna dla mieszkańców Wielkiej Wyspy, którzy zyskają połączenie z południem Wrocławia. Most Wschodni, który powstanie nad Odrą i Oławą, jest jedną z najbardziej potrzebnych i wyczekiwanych przepraw w mieście. AWW w skrócie Początki przygotowań jednojezdniowej Alei Wielkiej Wyspy to przełom 2011 i 2012 r. Wniosek o decyzję środowiskową został złożony 30 stycznia 2012 r. Decyzja określająca środowiskowe uwarunkowania została wydana przez WŚiR 31 lipca 2013 r. Zaskarżyły ją do Samorządowego Kolegium Odwoławczego stowarzyszenia: Akcja Park Szczytnicki i Przyjazna Wyspa. 20 marca 2014 r. SKO utrzymał w mocy wydaną decyzję środowiskową. Następnie stowarzyszenia wniosły skargi na decyzję SKO do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. WSA 22 września 2014 r. utrzymało w mocy decyzję SKO. I tym razem stowarzyszenie Akcja Park Szczytnicki złożyło skargę kasacyjną od wyroku WSA do Naczelnego sadu Administracyjnego w Warszawie. Rozprawa przed NSA w Warszawie odbyła się 15 marca 2016 r. – decyzja środowiskowa dla Alei Wielkiej Wyspy została utrzymana w mocy. Uzasadnienie pisemne wyroku dostarczono 20 maja 2016 r. W kwietniu 2016 r. Wydział Zarządzana Funduszami złożył wniosek o środki UE z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. W grudniu 2016 r. miasto otrzymało informację, że AWW nie otrzyma dofinansowania, ponieważ nie będzie drogą krajową. Stąd decyzja o finansowaniu tej inwestycji z budżetu miasta.

Wrocław buduje Aleję Wielkiej Wyspy Dowiedz się więcej »

Dni Seniora we Wrocławiu już od 9.09

Już w  SOBOTE  9 września Potańcówka na dachu 9 IX 2017, godz. 17:00 Miejsce: Muzeum Współczesne Wrocław, pl. Strzegomski 2a Impreza taneczna dla seniorów i nie tylko. W ramach przywitania odbędzie się o godz. 15.00 oprowadzanie po Muzeum, następnie o godz. 17.00 rozpocznie się potańcówka. Wstęp wolny Bliżej Sztuki. Muzeum Współczesne Wrocław dla seniorów. Warsztaty 9 IX 2017 (sobota), godz. 12.30 13 IX 2017 (środa), godz. 13.00 27 IX 2017 (środa), godz. 13.00 11 X 2017 (środa), godz. 13.00 Miejsce: MWW, pl. Strzegomski 2a, tel. 71 356 42 57, mww@muzeumwspolczesne.pl Dwugodzinne zajęcia obejmują oprowadzanie po wystawie oraz wymianę refleksji przy filiżance herbaty. Zgłoszenia przyjmowane są do trzech dni przed każdym spotkaniem: ● mailowo: a.krukowska@muzeumwspolczesne.pl ● telefonicznie: 71 356 42 59 lub 514 937 971 ● osobiście w kasie Muzeum, poziom 0. Wstęp bezpłatny, do zajęć można dołączyć w dowolnym momencie Poza tym w trakcie trwania obchodów Dni Seniora Wrocław 2017, od 15 września do 13 października, wszyscy seniorzy mają darmowy wstęp do Muzeum Współczesnego Wrocław. Cały program Dni Seniora na stronie http://seniorzy.wroclaw.pl/node/59

Dni Seniora we Wrocławiu już od 9.09 Dowiedz się więcej »

Startuje 7. Sokołowsko Festiwal Filmowy Hommage à Kieślowski

Już 7 września w Sokołowsku rusza 7. edycja Sokołowsko Festiwalu Filmowego Hommage à Kieślowski. W tym roku zgłębia tajniki sztuki ironii i humoru w europejskim kinie. Porusza śmieszno-smutne historie o trudach i pięknie codzienności, narodowych traumach i wchodzeniu w dojrzałe życie. Festiwal zaszczycą swoją obecnością goście specjalni, m.in. Kazimierz Kutz, Krzysztof Piesiewicz, Zbigniew Zamachowski, Krzysztof Zanussi, Andrzej Titkow, Piotr Jaxa, a także Maria Kieślowska, sprawująca patronat honorowy nad festiwalem. Sokołowsko, ważne miejsce w życiu Krzysztofa Kieślowskiego, jak co roku obchodzi święto kina. W tym roku, od 7 do 10 września, festiwal odsłoni tajniki sztuki humoru i (auto)ironii w kinie polskim lat dziewięćdziesiątych. Projekcje festiwalowe odbywają się w opisanym przez Kieślowskiego w jego Autobiografii Kinoteatrze Zdrowie, w sali multimedialnej Laboratorium Kultury Fundacji IN SITU i w kinie plenerowym przed byłym Sanatorium dr. Brehmera. Na program festiwalu składają się trzy sekcje: Re:Interpretacje (fabuły europejskie), sekcja dokumentalna Bez Fikcji! oraz Hommage à Kieślowski. „Wybór filmów jest wyborem autorskim, zgodnym z naszym wewnętrznym imperatywem, który brzmi: pokazujemy, co nam się podoba i co jest warte rozmowy. Pokazujemy to z nadzieją, że spodobałoby się także Krzysztofowi Kieślowskiemu, gdyby siedział z nami w kinie, z pamięcią i szacunkiem dla jego osoby, postawy wobec ludzi i zawodu oraz artystycznego dorobku, który nam pozostawił po sobie. Pokazujemy, co nam się podoba, wierząc w to, że sztuka filmowa istniała, istnieje i zawsze będzie istnieć. Pokazujemy filmy nie tylko Krzysztofa Kieślowskiego, lecz i filmy jego kolegów, nauczycieli i twórców, którzy w różnym czasie mieli na niego wpływ. Czynimy to w przekonaniu, że czas nie jest zdolny przysłonić tej jasności, która je rozświetla. Pokazujemy filmy młodego pokolenia, które znalazło – po filmach sądząc – swój aktywny sposób niebrania świata poważnie.” – mówi Dorota Paciarelli, dyrektor ds. programowych i kurator sekcji Re:Interpretacje. Gościem specjalnym tej edycji festiwalu będzie Zbigniew Zamachowski – aktor, o którego niezapomnianych kreacjach i drodze artystycznej, doświadczeniach w pracy z Kieślowskim, Kutzem, ale i reżyserami zagranicznymi oraz fascynacji teatrem rozmawiać będą Kazimierz Kutz i zaproszeni goście. W ramach festiwalu, w Kinoteatrze Zdrowie odbędzie się również recital Zbigniewa Zamachowskiego Nie tylko o miłości. Pokazom towarzyszyć będą spotkania z twórcami i filmoznawcami, krytykami filmowymi, debaty z udziałem reżyserów, scenarzystów, aktorów, montażystów i producentów prezentowanych filmów oraz z przyjaciółmi Kieślowskiego, wśród których w tym roku będą m.in. Krzysztof Zanussi, Andrzej Titkow i Piotr Jaxa. Wybitni polscy twórcy filmowi: Kazimierz Kutz, Krzysztof Piesiewicz i Zbigniew Zamachowski w rozmowach po projekcjach filmów Biały (1994), Zawrócony (1994) i Dekalog X (1988) odniosą się do tła historyczno-społecznego, w jakim tworzyli swoje filmy, i rzeczywistości tamtych lat. W tym roku odbędzie się również Remanent kina czeskiego, rozmowa o kinie czeskim dedykowana cenionej na całym świecie czeskiej poezji codzienności i próba znalezienia odpowiedzi na pytanie, jakie jest dzisiaj młode kino czeskie. Ważnym punktem festiwalu będzie Forum im. Krzysztofa Kieślowskiego, będące miejscem debat o społecznych i kulturowych przemianach zachodzących w Europie, w ramach którego spotkają się z widzami m. in. Krzysztof Piesiewicz i Kazimierz Kutz. Ciekawie zapowiadają się również wydarzenia towarzyszące festiwalowi. Będą to m.in.: debata wokół Archiwum Twórczości Krzysztofa Kieślowskiego Legalne Źródło Kultury z udziałem prezeski Fundacji Legalnej Kultury – Kingi Jakubowskiej i zaproszonych do debaty gości festiwalowych. Przestrzeń odbudowanego skrzydła Laboratorium Kultury w Sokołowsku wypełni wystawa multimedialna Piotra Jaxy ukazująca pracę przy filmie Trzy kolory: Biały. Podczas wernisażu usłyszymy również interpretację muzyczną śpiewaczki operowej – Magdaleny Polkowskiej. Wystawa Wszystkie kolory Kieślowskiego z Archiwum Twórczości Krzysztofa Kieślowskiego w Centrum Nauki i Sztuki Stara Kopalnia w Wałbrzychu będzie otwarta przez cały okres trwania festiwalu. Podczas 7. Sokołowsko Festiwalu Filmowego Hommage à Kieślowski odbędzie się również spotkanie z poezją Andrzeja Titkowa i promocja tomiku Pieśń pod pieśniami. Pełny program festiwalu wraz z godzinami projekcji jest dostępny na stronie www.hommageakieslowski.pl. Organizacja & Produkcja festiwalu: Fundacja Sztuki Współczesnej „IN SITU” Międzynarodowe Laboratorium Kultury Sokołowsko Partner strategiczny: Legalna Kultura Patronat honorowy: Maria Kieślowska, Cezary Przybylski – Marszałek Województwa Dolnośląskiego, Roman Szełemej – Prezydent Miasta Wałbrzycha, Jacek Cichura – Starosta Wałbrzyski, Marcin Raczyński – Burmistrz Mieroszowa, Taťjana Langášková – p.o. Dyrektor Czeskiego Centrum w Warszawie, Studio Filmowe TOR, Stowarzyszenie Filmowców Polskich Sponsorzy: KGHM Polska Miedź S.A., SEGEPO-REFA Sp. z o.o., Kopalnie Surowców Skalnych w Bartnicy Sp. z o.o, Isuzu Automotive Polska Sfinansowano ze środków: Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, Gminy Mieroszów, Sieci Kin Studyjnych i Lokalnych Partnerzy: Krzysztof Kieślowski Forum e.V. Berlin, Katedra Filmu Telewizji i Nowych Mediów UAM w Poznaniu,

Startuje 7. Sokołowsko Festiwal Filmowy Hommage à Kieślowski Dowiedz się więcej »

„Przez Sępolno, Zalesie i Krzyki…”

We wrocławskim Muzeum Sztuki Mieszczańskiej w  Starym Ratuszu w dniu  15 września 2017, godz.17.00  otwarta zostanie  wystawa  pn. „przez Sępolno, Zalesie i Krzyki „ Tramwaje – korzystamy z nich na co dzień: w drodze do pracy, do szkoły, na zakupy, do znajomych. Mijają nas na wrocławskich ulicach i mostach. Rozświetlają wieczorny mrok błękitnymi błyskami z pantografów i budzą miasto dzwonieniem. Trudno jest sobie wyobrazić dzisiejszy Wrocław bez tramwajów. Nie tylko dlatego, że są one nam niezbędne w codziennym życiu. Śmiało można powiedzieć, że stanowią one jeden z symboli Wrocławia. Na przestrzeni dziesięcioleci wpisały się zarówno w krajobraz nadodrzańskiego miasta, jak również w jego burzliwe dzieje. Historia tramwajów we Wrocławiu, jak w soczewce skupia dzieje miasta i jego mieszkańców. Przy tym jest ona niezmiernie barwna – nie tylko ze względu na słynny niebieski kolor uwieczniony we „Wrocławskiej piosence”. Właśnie o tym jest wystawa: „Przez Sępolno, Zalesie i Krzyki… Historia tramwajów we Wrocławiu”. Odbywa się ona w roku dwóch ważnych dla miasta jubileuszy. W lipcu minęło 140 lat od kiedy na ulice Wrocławia wyjechał pierwszy tramwaj konny. Co ciekawe był to tramwaj obsługiwany przez prywatną firmę. Taki był początek komunikacji tramwajowej w stolicy Śląska. Z kolei w październiku upłynie 115 lat od chwili pojawienia się pierwszego tramwaju eksploatowanego przez przedsiębiorstwo miejskie, z którego wywodzi się dzisiejsze MPK. Owies zamiast prądu Twórcą tramwajów konnych we Wrocławiu był Johannes Büsing, który brał udział w budowie najstarszej linii tramwajowej w Niemczech łączącej berlińską bramę Brandenburską z Charlottenburgiem. Od 1871 r. przez kilka lat zabiegał on u władz miejskich o zezwolenie na ułożenie torowisk i prowadzenie ruchu tramwajowego. Urzędnicy jednak byli zatwardziali. Uważali, że tramwaje zakorkują wrocławskie ulice i odsyłali berlińczyka w kwitkiem. W końcu jednak, pod naciskiem radnych, zmienili zdanie. 10 lipca 1877 r. rano w trasę wyjechał pierwszy tramwaj konny. Umowę na 30 lat miasto Wrocław podpisało z prywatną spółką akcyjną Breslauer Strassen-Eisenbhan-Gesellschaft (Wrocławskie Towarzystwo Kolei Ulicznej). Wagonik ciągnięty przez konia rasy jutlandzkiej mógł pomieścić ledwie 30 osób i poruszał się z prędkością 10 km/h. Pierwsza trasa wiodła z ul. R. Traugutta wzdłuż Podwala, przez al. J. Słowackiego, most Lessinga (poprzednik dzisiejszego mostu Pokoju), ul. Szczytnicką i ul. M. Curie-Skłodowskiej do mostu Zwierzynieckiego. Podróż trwała 13 minut. W ciągu kilku następnych lat Wrocław został podzielony torowiskami wzdłuż i wszerz. Tramwaje kursowały do Popowic, Borka, Dworca Nadodrze, Dworca Głównego, ul. Krakowskiej. Powstała także najbardziej charakterystyczna dla Wrocławia: linia okólna, obiegająca śródmieście dookoła i łącząca prawie wszystkie dworce kolejowe. W 1885 r. łączna długość sieci tramwajowej wynosiła już 26 km. Po Wrocławiu jeździło wówczas 80 wagonów malowanych na kolor zielony, do ciągnięcia których spółka BSEG używała ponad 300 koni rasy jutlandzkiej. Każde zwierzę pracowało dziennie ok. 4-5 godzin, więc na trasie trzeba było je kilka razy zmieniać. O ludzi firma już tak nie dbała. Woźnice pracowali ok. 15 godzin dziennie, natomiast konduktorzy jeszcze więcej – nawet 18 godzin. W miesiącu przysługiwało im jedynie 3 dni wolnego od pracy! To doprowadziło w 1889 r. do pierwszego w historii Wrocławia strajku tramwajarzy. Powiew nowoczesności W 1893 r. tramwaje konne zyskały groźnego konkurenta, prywatna firma: Elektrische Straßenbahn Breslau uruchomiła dwie pierwsze linie łączące Szczytniki, Rakowiec i Grabiszyn, po których zaczęły kursować, nowatorskie w ówczesnych Niemczech, tramwaje elektryczne. Warto dodać, że jest to także najstarszy przykład tramwaju elektrycznego w dzisiejszej Polsce. Jednym z ojców założycieli tramwajów elektrycznych we Wrocławiu był Heinrich Heimann – właściciel banku, którego siedziba stoi po dziś dzień na rogu Rynku i Kurzego Targu. Pierwszą zajezdnię oraz swoją siedzibę spółka ESB wybudowała pod Wrocławiem, w ówczesnej miejscowości Grabiszyn, stąd niekiedy przedsiębiorstwo określano mianem „tramwajów grabiszyńskich”. Firma współpracowała z sąsiadującym zakładem Gustava Trelenberga produkującym tabor kolejowy i tramwajowy. Na początku XX wieku fabryka stworzyła jeden z pierwszych w Europie wagonów o konstrukcji stalowej. Pod szyldem miasta Prywatne spółki były nastawione w głównej mierze na szybki i duży zysk. Nie tylko pracownicy firm to odczuwali. Odbijało się to także na pasażerach. Tramwaje konne były mało pojemne, a na przystankach niekiedy czekały istne tłumy wrocławian, wypatrujących wolnego miejsca w zatłoczonych wagonikach. A jednak interes się opłacał, akcjonariusze liczyli zyski i nie kwapili się inwestować w nowe trasy. Tymczasem Wrocław potrzebował sprawnego transportu do rozwoju. Z tego względu nadburmistrz Georg Bender powołał w 1895 r. specjalną komisję transportową, która miała zdecydować o przyszłości transportu publicznego w mieście. Wśród postanowień były m.in. uporządkowanie współpracy prywatnych przedsiębiorstw z miastem oraz – co istotniejsze – powołanie przewoźnika komunalnego, podległego władzom miejskim. W ten sposób powstała spółka Staedtische Strassenbahn Breslau (Wrocławskie Tramwaje Miejskie), która jest przodkiem Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. Wagony miejskie malowano na biało-czerwono (takie były wówczas barwy flagi Wrocławia), a na burtach umieszczano herb miasta. Pierwsze linie miejski przewoźnik otworzył prawie 115 lat temu – 15 października 1902 r. Obie biegły z pl. Staszica przez Kępę Mieszczańską, pl. Jana Pawła II, Podwale, pl. Muzealny, ul. Zielińskiego. Przy ul. Lwowskiej rozdzielały się: jedna jechała przez pl. Hirszfelda i pl. Powstańców Śląskich na Krzyki, a druga przez ul. Lwowską i ul. Sanocką do ul. Ślęznej, przy której powstała pierwsza zajezdnia miejska. Istnieje ona zresztą do czasów obecnych i nosi numer I. W późniejszych latach spółka SSB wykupiła prywatne firmy i od 1924 r. jest monopolistą. Ekspozycja pokazujemy całą historię komunikacji publicznej we Wrocławiu: od omnibusów przez tramwaje konne i elektryczne, pierwsze autobusy, zniszczenia II wojny światowej i żmudną powojenną odbudowę, po strajk tramwajarzy w sierpniu 1980 r., powódź tysiąclecia, a także budowę nowych tras przy okazji Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej w 2012 r. Nie zapominamy także o takich ciekawych epizodach jak np. trolejbus do Brochowa – pierwszy trolejbus w Europie Środkowej i Wschodniej. Na ekspozycję składa się kilkaset eksponatów. Dzieje transportu miejskiego Wrocławia pokaże ponad 60 plansz, zawierających archiwalne fotografie zajezdni, torowisk i wagonów w różnych okresach. Część fotografii pochodzi ze zbiorów Muzeum Miejskiego Wrocławia. Są także pamiątki rodzinne wrocławian oraz prywatne kolekcje pocztówek, dokumentów, biletów. Uzupełnieniem ekspozycji są elementy wyposażenia dawnych wagonów oraz umundurowanie wrocławskich tramwajarzy, w tym kompletny mundur motorniczego z lat 50. XX w. oraz kasownik „szczypce”. Wiele eksponatów zostanie pokazanych po raz pierwszy. Kurator wystawy – Tomasz Sielicki (Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne

„Przez Sępolno, Zalesie i Krzyki…” Dowiedz się więcej »

Przewijanie do góry