Muzeum EtnograficzneOddział Muzeum Narodowego we Wrocławiuzaprasza na wystawęStrojni Kresowiacy16 listopada 2024 – 16 lutego 2025Kuratorka wystawy: Hanna Golla Różnorodność tkanin i fasonów. Kolorowe hafty i bogate zdobienia.Ubrania, obuwie i biżuteria. Nowa wystawa w Muzeum Etnograficznymwe Wrocławiu będzie okazją do przyjrzenia się odświętnymstrojom kresowym przywiezionym na Dolny Śląsk przezpowojennych osadników.Burzliwa historia Dolnego Śląska, a szczególnie niemal całkowita wymianajego mieszkańców po zakończeniu II wojny światowej spowodowały,że właśnie tutaj trafiły niezwykle różnorodne tradycyjne ubiory regionalne,przywiezione przez ludność przesiedloną tu po 1945 r.Wśród powojennych osadników byli tytułowi Kresowiacy, zwani też Zabużanami.To mieszkańcy wschodnich terenów Polski w jej przedwojennychgranicach, obejmujących województwa: stanisławowskie, tarnopolskie,lwowskie, wołyńskie, poleskie, nowogródzkie i wileńskie. Ich stroje,a także osadników spoza tego terytorium – polskich reemigrantów z Bukowinyrumuńskiej i Bośni, będą prezentowane na wystawie. „Pokazane zostaną odświętne tradycyjne stroje regionalne. Ubierane nawyjątkowe okazje, stanowiły dawniej jeden z najbardziej atrakcyjnych elementówwiejskiej kultury, podkreślających różnice między czasem sacruma profanum. Ludzie na co dzień ubierali się, a na wyjątkowe okazje stroili,co robią po dziś dzień” – tłumaczy Hanna Golla, kuratorka ekspozycji.Elementem najbardziej efektownym, a jednocześnie wyróżniającym tradycyjnystrój danego regionu, jest zdobnictwo, głównie w postaci haftów.Na wystawie będzie można prześledzić techniki wykonania, kolorystykęi ornamentykę różniącą się w zależności od terytorium i czasu wykonania.Dla ludności polskiej na Kresach południowo-wschodnich początkowotypowe były skromne wyszycia. Z czasem przejęły one bogactwo barwi wzorów charakterystycznych dla haftów ruskich, w których z kolei pojawiałysię wpływy starsze – orientalne. Hafty z okresu międzywojennegojuż zachwycały bogactwem barw i wzorów. Dominowały w nich intensywnekolory – czerwony, czarny, żółty, pomarańczowy, niebieski i zielony,a także specyficzne wzornictwo. Motywy geometryczne – romby, kwadraty,trójkąty, krzyże, gwiazdy – gęsto pokrywały płaszczyzny, ale pojawiałasię też ornamentyka roślinna. Prezentowane stroje haftowane byłynajczęściej ściegiem krzyżykowym, rzadziej ściegiem płaskim. Na wystawiewyeksponowane zostaną także wyszycia z drobnych wielobarwnychkoralików szklanych charakterystyczne dla Bukowiny rumuńskiej.Najstarsze na ekspozycji stroje odświętne pochodzą z połowy XIX w. Wśród nich czarnyaksamitny gorset zdobiony kolorowymi koralikami, datowany na 1850 r. Większość pokazywanycheksponatów powstała w latach od dwudziestych do pięćdziesiątych XX w. Najliczniejreprezentowane będą stroje kobiece, mniej będzie męskich i dziecięcych – te zachowały sięw mniejszości, gdyż były szybciej zużywane i częściej wyrzucane.Pokazane zostaną różnorodne koszule kobiece i męskie, uszyte z płótna w rozmaitych krojach,z bogatymi wariantami zdobień. Nie zabraknie fartuchów, spódnic i chustek, spodni, a nawetkalesonów, obejrzeć też będzie można odzież wierzchnią – kaftany, kabaty, spencery i marynarkio zróżnicowanych fasonach.Towarzyszyć im będą stroje z tkanin wełnianych różnej grubości. Z delikatniejszych i cieńszychszyto jednobarwne lub drukowane w motywy roślinne spódnice, fartuchy i chustki. Najgrubsząwełnę, czyli sukno, stosowano do wyrobu długich sukman, krótszych kurtek czy kamizelek.Będzie można zobaczyć także zrobione ze skóry długie kożuchy i krótsze kożuszkibez rękawów. Będą też buty z łyka i drewna. Zwiedzających z pewnością zachwyci biżuteriaz prawdziwych korali, szklanych koralików czy metalu.Ciekawostką jest huculski męski krzyż z mosiądzu datowany na koniec XIX w., w którymw trakcie prac konserwatorskich odkryto niewidoczną dotychczas skrytkę z relikwiami. Widzówzaskoczy też kożuszek bogato zdobiony haftem, który zakryto przez naszycie wierzchniejwarstwy gładkiego materiału. Tym zabiegiem właściciel ubioru chciał ukryć swoje zarównowiejskie, jak i regionalne pochodzenie.Wystawa obejmuje ponad 100 eksponatów z liczącej blisko 500 zabytków kolekcji strojówkresowych. Wszystkie zostały zebrane i kompleksowo omówione w katalogu zbiorów autorstwaHanny Golli – publikacji towarzyszącej ekspozycji.Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu:Czymże są te różnorodne tradycyjne ubiory regionalne przywiezione przez ludność przesiedlonąpo 1945 r. na teren Dolnego Śląska – owych tytułowych Kresowiaków, zwanych równieżZabużanami? Pamięcią, sentymentem, czymś, co w dalszym ciągu mocno buduje naszą tożsamość.Są subtelną reminiscencją tego, co pozostawione zostało setki, tysiące kilometrówstąd, a co było i jest naszym dziedzictwem, miłością, wreszcie też świadomością symbolicznychkorzeni.Gdy dzisiaj tak intensywnie rozprawiamy o naszym – w przeważającej mierze – chłopskimpochodzeniu i rodowodzie, owe tradycyjne stroje regionalne znaczą więcej niż typowe muzealneartefakty. Są dobitnym wyrazem wiejskiej kultury – jak to kompetentnie potwierdzakuratorka wystawy Hanna Golla – iż „ludzie na co dzień ubierali się, a na wyjątkowe okazjestroili”. I ta strojność, i ci Kresowiacy i wreszcie ten nasz sentyment – oto efekt tej niezwykłej,jakże ważnej dla nas, wystawy.